Sesja z Kapucziną we Wróblewie

Kategorie Blog

Wrzesień to bardzo wyjątkowy miesiąc. Łączy ze sobą dwie astronomiczne i kalendarzowe pory roku, lato oraz jesień, chyba najbardziej ulubione przez wszystkich ze względu na temperaturę, kolory… We wrześniu kończą się dni pełne soczystych barw, a pomału, nieśmiało zaczynają pojawiać się na drzewach złote liście. Malownicze dla fotografów światło pojawia się już znacznie szybciej, ponieważ i słońce szybciej chyli się ku zachodowi. Bardzo lubię wrzesień. Jest jeszcze wystarczająco ciepło by nie nosić przejściowych kurtek i płaszczy, a już na tyle przyjemnie i rześko, że nie trzeba szukać skrawków cienia dla ochłody.

Na dzisiejszych zdjęciach zobaczycie Paulinę, blogerkę z Trójmiasta, która tworzy modowego i lifestylowego bloga Kapuczina. Bardzo cenię sobie naszą współpracę, ponieważ profesjonalizm Pauliny, jej pogodne usposobienie i przepiękny uśmiech pomagają w tworzeniu wyjątkowych fotografii.

Miejsce które stanowi tło naszych zdjęć, to prywatna posiadłość Pani Kasi, florystki, bukieciarki, ale przede wszystkim jednej z serdeczniejszych osób jakie w życiu spotkałam. Szukając odpowiedniej lokalizacji do naszej sesji udałyśmy się do Wróblewa, małej miejscowości niespełna 30km od Gdańska. W pewnym momencie z trasy rzuciła nam się w oczy przepiękna, drewniana chata. Nieśmiało zatrzymałyśmy się by zapytać o możliwość wykonania kilku ujęć w tej scenerii. Pani Kasia przywitała nas z sercem na dłoni. Bez wahania zaprosiła dwie nieznane dziewczyny w swoje progi częstując pysznym, domowym ciastem! Początkowo onieśmielone taką niespodziewaną serdecznością, po chwili poczułyśmy się jak u siebie. Mogłyśmy korzystać z obejścia wokół całej posiadłości, której aranżacją zajęła się właśnie Pani Kasia. Ta zdolna osoba ma naprawdę wielkie poczucie estetyki i łączy z pozoru różnorodne elementy w jedną spójną całość.

Do każdej scenerii, a w okół chaty można było stworzyć solidny plan zdjęciowy, dobrałam inną obróbkę, aby nadać wszystkim miejscom jeszcze większej różnorodności.

Zapraszam do obejrzenia wybranych fotografii z tego dnia, na których możecie podziwiać nie tylko Kapuczinę, ale także piękną chatę z Wróblewa.

Serdecznie dziękujemy Pani Kasi i jej córkom za możliwość spędzenia czasu w tak cudownym i nietuzinkowym miejscu, za gościnę, za poczęstunek i miłą rozmowę. Ja wrócę jeszcze nie raz. Możecie być pewni, że wkrótce pojawi się jeszcze kilka niesamowitych sesji z Wróblewa.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *